Miałam już tego wszystkiego dość . Dzwoni Mój telefon , dzownił do mnie mój ojciec . Myślałam że zemdleje .
Ja- Hhhaloo ? -Strasznie się jąkałam
Oj- Gdzie ty się podziewasz ? Martwię się o ciebie !
Ja - Cooo ? Ty się o mnie martwisz ? Chyba śnie , co myślisz jak się nie upijesz to mnie nie wyzywasz i nie bijesz . !
Oj - Ale wróć do domu proszę Nicol .
- Nie Ojcze ! Nie mam zamiaru słuchać ciebie . ! Jest mi tu lepiej o wiele i nawet się nie waż mówić że na swoje urodziny przyjdę do home . !
Oj - Okej , Nicol jak chcesz to twój wybór .Pa i Kocham cię .
Myślał że wrócę do domu . To żałosne ...
Zayn - Co się stało ? Kto to dzwonił ?
Ja - Mój ojciec chciał żebym wróciła do domu .
Zayn - to czego nie pójdziesz?
Ja - A co chcesz żebym już sobie poszła z tąd ? Okej ale moja noga tu już nigdy nie powstanie . Pa ... Szkoda ... Ale ok ... - Wyszłam szybko trzaskając drzwiami , byłam i już mnie tam nie będzie nie mam zamiaru żyć tak . Nie wiem co teraz zrobię . Do home nie wrócę do Zayna nawet nie chcem i tyle będę spała w parku na ławce .
Strasznie bolało mnie udo . Upadłam .
Ktoś- Nic ci się nie stało ?
Ja - Nie nie tylko mam chore udo , no tak jakoś wyszło - Był to śliczny chłopak o ciemnej karnacji jak Zayn .
Ktoś - Choć może cię odprowadzę do domu co ?
Ja - Nie chce iść do domu ! Rozumiesz zostaw mnie !
Ktoś - Ale mogę ci pomóc , napewno nie chcesz pomocy ?
Ja -Nie słyszałeś , odwal się . - Siedział na tej ławce aż do zmroku , ciągle padał deszcz a ja nie wiedział co z sobą zrobić ?
Ciągle zadawałam sobie to pytanie , dlaczego ja to zrobiłam , zakochałam się w Zaynie i co zamieszkałam z nim . I nagle wyszłam z takim czymś ! Po prostu to wszystko mnie przerasta .
** Pół godziny później **
Prawię zasypiałam , gdyż złapał mnie ktoś za ramię od tyłu . To był Zayn .
Ja - Zostaw mnie . ! - Wyrwał się .
Zayn - Ale Nicol proszę cię . Co ja zrobiłem , Przepraszam .
Ja - No tak więc to była moja wina wiem . Ale wiesz wiedziałeś jakie ja mam relacje z ojcem ! .
Zayn - No wiem ale on cb kocha tak jak ja ciebie czy to nie dziwne że chcę z tobą się spotkać , ja bym też się nie dziwił jakby moja córka uciekła z domu na miesiąc .
Ja - No może i masz rację . Chodźmy do mnie .
Zayn - Do ciebie ?. Napewno?
Ja- Tak , jestem pewna .
Byliśmy pod moim domem i otworzyłam drzwi swoimi kluczami .
Oj - Nicoool , Jezu dziecko gdzie ty byłaś .
Nicol - Nie ważne , Zapoznaj się z moim chłopakiem Zaynem .
Oj - Dzień Dobry
Zayn - Witam .
Ja - Dobra choć Zayn do mojego pokoju :

Ja- Hhhaloo ? -Strasznie się jąkałam
Oj- Gdzie ty się podziewasz ? Martwię się o ciebie !
Ja - Cooo ? Ty się o mnie martwisz ? Chyba śnie , co myślisz jak się nie upijesz to mnie nie wyzywasz i nie bijesz . !
Oj - Ale wróć do domu proszę Nicol .
- Nie Ojcze ! Nie mam zamiaru słuchać ciebie . ! Jest mi tu lepiej o wiele i nawet się nie waż mówić że na swoje urodziny przyjdę do home . !
Oj - Okej , Nicol jak chcesz to twój wybór .Pa i Kocham cię .
Myślał że wrócę do domu . To żałosne ...
Zayn - Co się stało ? Kto to dzwonił ?
Ja - Mój ojciec chciał żebym wróciła do domu .
Zayn - to czego nie pójdziesz?
Ja - A co chcesz żebym już sobie poszła z tąd ? Okej ale moja noga tu już nigdy nie powstanie . Pa ... Szkoda ... Ale ok ... - Wyszłam szybko trzaskając drzwiami , byłam i już mnie tam nie będzie nie mam zamiaru żyć tak . Nie wiem co teraz zrobię . Do home nie wrócę do Zayna nawet nie chcem i tyle będę spała w parku na ławce .
Strasznie bolało mnie udo . Upadłam . Ktoś- Nic ci się nie stało ?
Ja - Nie nie tylko mam chore udo , no tak jakoś wyszło - Był to śliczny chłopak o ciemnej karnacji jak Zayn .
Ktoś - Choć może cię odprowadzę do domu co ?
Ja - Nie chce iść do domu ! Rozumiesz zostaw mnie !
Ktoś - Ale mogę ci pomóc , napewno nie chcesz pomocy ?
Ja -Nie słyszałeś , odwal się . - Siedział na tej ławce aż do zmroku , ciągle padał deszcz a ja nie wiedział co z sobą zrobić ?
Ciągle zadawałam sobie to pytanie , dlaczego ja to zrobiłam , zakochałam się w Zaynie i co zamieszkałam z nim . I nagle wyszłam z takim czymś ! Po prostu to wszystko mnie przerasta .
** Pół godziny później **
Prawię zasypiałam , gdyż złapał mnie ktoś za ramię od tyłu . To był Zayn .
Ja - Zostaw mnie . ! - Wyrwał się .
Zayn - Ale Nicol proszę cię . Co ja zrobiłem , Przepraszam .
Ja - No tak więc to była moja wina wiem . Ale wiesz wiedziałeś jakie ja mam relacje z ojcem ! .
Zayn - No wiem ale on cb kocha tak jak ja ciebie czy to nie dziwne że chcę z tobą się spotkać , ja bym też się nie dziwił jakby moja córka uciekła z domu na miesiąc .
Ja - No może i masz rację . Chodźmy do mnie .
Zayn - Do ciebie ?. Napewno?
Ja- Tak , jestem pewna .
Byliśmy pod moim domem i otworzyłam drzwi swoimi kluczami .
Oj - Nicoool , Jezu dziecko gdzie ty byłaś .
Nicol - Nie ważne , Zapoznaj się z moim chłopakiem Zaynem .
Oj - Dzień Dobry
Zayn - Witam .
Ja - Dobra choć Zayn do mojego pokoju :
Ja - Idę wziąść prysznic a ty się rozgość -Przyszykowałam se takie ciuchy :
Gdy już się wyszykowałam wyszliśmy do kina ..♥
Gdy już się wyszykowałam wyszliśmy do kina ..♥














Papa :**


+-+Kopia.jpg)





.jpg)

.jpg)